FANDOM


„Oszukują cię. Nigdy nie byłem żonaty i nie znam żadnej Moyi.”
John White do Cole'a.

Ujawnienie tajemnic – trzydziesta pierwsza (praktycznie dwudziesta siódma, nie wliczając powrotów na dach Zeke'a) misja wątku głównego w inFamous.

OpisEdytuj

Cole udaje się na spotkanie z zaginionym do tej pory Johnem White'em.

PrzebiegEdytuj

SpotkanieEdytuj

MacGrath wchodzi na dach budynku Adamsa.

  • ColeJohn? Jesteś tam? John?

Nagle na miejsce spotkanie przylatuje helikopter zespołu ewakuacyjnego.

  • Zespół ewakuacyjnyJohn'ie White, jesteśmy tu, żeby cię ewakuować. Zostań na swojej obecnej pozycji.

Zauważywszy helikopter, John kontaktuje się z MacGrathem.

  • JohnSprowadziłeś śmigłowiec? Mówiłem, że masz być sam!
  • ColeOni nie są ze mną! Nie wiem kim są!
  • JohnCholera!
Cole spogląda na śmigłowiec zespołu ewakuacyjnego (inFamous)

Śmigłowiec leci w kierunku Johna.

Śmigłowiec leci w kierunku uciekającego White'a.

  • Zespół ewakuacyjnyJohn, nie uciekaj. Jesteśmy tu, żeby ci pomóc.

Oburzony całą sytuacją, Cole dzwoni do Moyi.

  • ColePo co przysłałaś śmigłowiec? John uciekł!
  • MoyaNiczego nie wysyłałam - to Synowie Pierworodni, musisz znaleźć Johna zanim zrobią to oni. Idź za śmigłowcem i nie spuszczaj go z oka.

Pogoń za śmigłowcemEdytuj

Zgodnie z poleceniem kobiety, mężczyzna rusza w pościg.

  • MoyaJeszcze jedno – zdaje się, że John zakłóca sygnał, bo odbieram tylko szumy. Wszystko w twoich rękach Cole. Informuj mnie na bieżąco.
  • ColeNie żebym miał jakiś wybór...
Cole dociera do Johna (inFamous)

John celuje w śmigłowiec.

Korzystając z tutejszych dachów i przewodów wysokiego napięcia, MacGrath'owi udaje się w końcu dotrzeć do Johna.

  • Zespół ewakuacyjnyStój, John! Operacja została przerwana.

John celuje pistoletem w śmigłowiec.

  • JohnNikt mnie nie zabierze!

John zaczyna strzelać w śmigłowiec.

  • Zespół ewakuacyjnyCholera, John! Wstrzymać ogień! Chcemy cię stąd zabrać!
Golem unosi zbiornik (inFamous)

Golem unosi zbiornik z paliwem.

Mimo, iż wystrzelone naboje nie uszkodziły w żaden sposób pojazdu, helikopter wkrótce wybucha w kontakcie z wielką kulą złomu, wyrzuconą przez tutejszego golema Ludzi Ziemi. Spostrzegłszy ów monstrum, John natychmiast chowa się za pobliską barierką. Golem unosi zbiornik z paliwem zniszczonego śmigłowca.

  • ColeDlaczego nic nie może być proste?

Moment karmyEdytuj

Moment Karmy (inFamous)

Spostrzegłszy podniesiony przez golema zbiornik, Cole dokonuje szybkiej analizy otoczenia i sytuacji.

  • ColeO w mordę. To cholerstwo rzuci we mnie zbiornikiem śmigłowca. Nawet jeśli nie trafi, to wybuch i tak mnie sponiewiera. Mógłbym strzelić w zbiornik, wysadzić go i urwać golemowi rękę. Ułatwiłoby mi to życie, ale wybuch spaliłby tych wszystkich rannych.

Cole doświadcza momentu karmy. W tej chwili musi wybrać, między przyjęciem na siebie potężnej eksplozji, a przekierowaniem jej na grupę tutejszych gapiów, co dodatkowo dałoby mu przewagę w walce z oponentem.

Cole postanawia przyjąć na siebie rzut zbiornikiem. Choć eksplozja nie zabija MacGrath'a, zaczyna on kuleć.

  • ColeCholera, więc tak wygląda poświęcenie dla drużyny.

Cole szybko strzela w zbiornik, usuwając w ten sposób ramię golema, lecz i także likwidując znajdujących się przy nim rannych.

  • ColeSą przeszkodą.

WalkaEdytuj

John ukrywa się przed golemem (inFamous)

John chowa się przed golemem.

Bez względu na podjętą decyzję, rozwija się walka między Cole'em, a golemem. Na ten widok, John nakazuje MacGrath'owi pozbycie się zagrożenia.

  • JohnZniszcz to!
  • ColeA myślisz, że co robię?!

Cole przy użyciu stosownej strategii walki doprowadza golema do krytycznego stanu zdrowotnego.

  • JohnJeszcze trochę! Przyłóż mu ze wszystkiego, co masz!

Zgodnie z sugestią, Cole'owi udało się w końcu poskromić przeciwnika, który upadł na ziemię i uległ eksplozji.

NastępstwaEdytuj

Wraz z opadnięciem dymu, Cole prędko ruszył w miejsce pobytu Johna.

  • ColeJohn? John? Hej stary, już dobrze.

MacGrath nie odnalazł jednak White'a.

  • ColeŚwietnie. Uratowałem mu życie, a on nawiał.

Mimo tego MacGrath wkrótce odbiera telefon właśnie od Johna.

  • JohnMamy dwie minuty i czterdzieści pięć sekund zanim namierzą moją pozycję, mam zamiar zniknąć zanim to nastąpi. Więc zamknij się i słuchaj. Wiem, że nie jesteś z agencji. Jesteś zbyt niezdyscyplinowany i zarozumiały. Wiem też, że chcesz tego samego, co ja – Kuli Promieni. I pomożesz mi ją zdobyć.
  • ColeWiesz gdzie ona jest?
  • JohnJedna z moich sond wykryła ją na dachu wieży Aldena. Znajdź kogoś, kto pomoże ci ją zdobyć, kogoś komu ufasz. Minuta i pięćdziesiąt dwie sekundy.
  • ColeCo mam powiedzieć Moyi?
  • JohnKim jest Moya?
  • ColeUch, twoją żoną.
  • JohnOszukują cię. Nigdy nie byłem żonaty i nie znam żadnej Moyi. Minuta i dziewiętnaście sekund.
  • Cole: Żartujesz sobie, prawda? Ona jest agentką FBI, tak jak ty.
  • JohnAgentem FBI? Tak, to byłoby niezłe. Nienawidzę tych drani. Nie bedziesz mnie widzieć, ale będę wiedział, gdy znajdziesz Kulę Promieni. Wtedy pomyślimy, jak zniszczyć to cholerstwo.

Ze względu na zaufanie, jakim Cole darzy swego przyjaciela, Zeke'a Dunbara, Cole postanawia razem z nim zdobyć Kulę Promieni. W związku z tym, MacGrath wykonuje do niego telefon.

  • ColeZeke, jesteś tam?
  • ZekeHej.
  • Cole: Posłuchaj, bardzo potrzebna mi twoja pomoc.
  • ZekeCzyżby? Zdawało mi się, że jestem nic nie wart.
  • ColeSłuchaj, nie możemy gadać o tym przez telefon. Spotkajmy się przy tej wielkiej wieży budowanej przez mutków, a wszystko ci opowiem. Dobra?
  • ZekeJasne, stary. Do zobaczenia na miejscu.

KonkluzjaEdytuj

Cole nawiązał współpracę z John'em, a także poznał obecną lokalizację Kuli Promieni.

CiekawostkiEdytuj

  • Jeżeli gracz będzie wystarczająco szybki i uda się bezpośrednio w stronę portu, Cole może wyprzedzić helikopter i dotrzeć do Johna jako pierwszy. John jednak nie zareaguje na jego obecność, wobec czego MacGrath będzie zmuszony do poczekania na zespół ewakuacyjny.
  • Nawet jeśli Cole ominie zbiornik z paliwem, nadal będzie chodzić jak po sponiewieraniu wybuchem. Ponadto, ta animacja ruchu występuje także w pierwszej misji fabularnej gry, Geneza.